klown_szyderca pisze:
Krzysztofie raczej każdy czajnik żeliwny jest emaliowany czy też szkliwiony dlatego, że żeliwo raczej szybko rdzewieje, więc taka konserwacja jest niezbędna.
Do parzenia wszelakich herbat Marylko polecam Ci szklany czajnik
htp://allegro.pl/czajnik-szklany-800ml ... 31878.html są one ładne, możesz obserwować herbatę, a do tego posiada szklane sitko.
Możesz też poszukać ciekawego porcelanowego czajniczka, ale wydaje mi się, że szkło bardziej Ci się nada. Wyżej wymieniony niema co prawda 1litra, ale 800ml to i tak bardzo dużo.
100ml z czajografii jest super, ale to już trzeba się nauczyć parzyć herbatę w takich ilościach.
Do oolongów niezbyt się nadaje jak wspominał Krzysztof, ale do zielonych super.
Uwage dotyczaca nieszkliwionych czajniczkow zeliwnych wpisalem w oparciu o czyjas wypowiedz, sygnalizujaca chloniecie aromatu przez takie wyroby.
Sadze, ze szkliwienie moze byc stosunkowo niedawno wprowadzonym procesem i antyki czy wzorowane na nich produkty moga nie miec takiej warstwy ochronnej.
Sadze, ze ludzie stosujacy ceremonial picia herbaty raczej nie dopuszczali do rdzewienia wykorzystanych w nim naczyn.
Sadze, ze "nasz czlowiek" w Japonii moglby przy jakiejs okazji wyjasnic nam ewentualne watpliwosci.