Wertuję różne wątki w szukając czajniczka dla siebie, ale ciągle powstają jakieś wątpliwości. Na pewno macie większe doświadczenie:) więc proszę o radę, bądź zweryfikowanie tego co już zdążyłem ustalić, albo podpowiedź gdzie szukać dalej.
Czajnik mam taki jak na zdjęciu, żeliwny - rodzice dostali go dawno temu od kogoś kto dostał od Chinki i nie wiedział co z nim robić, sami też nie za bardzo, więc przypadł mnie. Z wyglądu jest bardozo fajny, ciężki, gruzłowaty (przypomina mi ropuchę;))
Ten czajnik jest jednak sporo za duży jak na jedną osobę, 0.75 litra do niego wchodzi. Wolałbym maksimum połowę z tego. I koszyczek ma za mały.

No więc zacząłem szukać i szukać. I tak:
materiałowo:
- szkło: nie za bardzo, na początek chciałbym coś bardziej klasycznego.
- yixing: na razie nie, później w ramach rozszerzania kolekcji
- ceramika szkliwiona: raczej tylko to wchodzi w grę
Wygląd też chciałbym jakiś w miarę klasyczny, "rasowo" wyglądający. Najbardziej pasowałby mi chyba kyusu. Jednak nie wiem czy ten czajniczek nie jest trochę za duży?
htp://eherbata.pl/czajniczek-ling-223.html (zresztą jego wygląd nie do końca mi odpowiada). Podobają mi się też takie małe pękate z krótkimi dzióbkami (nie wiem jak się nazywają), ale to raczej wszystkie są z glinki yixing i nie są szkliwione...
Bardzo podobają mi się również gaiwany lub shiboridashi, ale chyba racjonalniejszym rozwiązaniem byłoby najpierw zakupienie czajniczka, tak mi się przynajmniej wydaje...
Ogólnie więc szukam czajniczka, będącego początkowo głównym centrum parzenia, przekazującego później stopniowo funkcję parzenia poszczególnych typów herbat nowym naczyniom pojawiającym się wraz z rozwojem kolekcji. I nie będącego kosmicznie drogim (maks okolice 100 zł).
Trochę się gubię w tym wszystkim, a chcę racjonalnie do tego podejść.