Wojtek1103 pisze:
A dla przyjemności parzę sobie herbatę w prasie francuskiej (tak się chyba ten sprzęt nazywa, poprawcie mnie jeśli się mylę) i popijam z filiżanki. Zupełnie inaczej wtedy smakuje. W przyszłości zamierzam kupić sobie jakąś ładną, kolorową filiżankę, tak żeby jeszcze oko można było pocieszyć.

Tez mialem etap prasy francuskiej - jakos tak gubi klimat herbaciany, miazdzac do tego liscie - - pozniej przeszedlem na czajniczki.
Dla przyjemnosci, wczesniej pilem ze szklanek - tak zeby jeszcze uzupelnic wspomnienia.
Po prostu z cienkiego szkla czy porcelany inaczej smakuje - inne straty cieplne na ogrzanie scianek z cienkiego materialu.
Dlatego rozne kubki, niezaleznie od materialu, jesli posiadaly grubsze niz "szklankowe" scianki, sluzyly mi do topornego picia, w pracy czy na jakis wyjazdowych zbiorowych zywieniach .