Wichajster pisze:
Możesz kupić sandacza od rybaka albo w rybnym nad morzem, a możesz w sklepie w Krakowie. Ryba ta sama, ale cena już nie. Nie widzę nic złego w szukaniu lepszych cen, nie widzę też nic złego w tym, że ktoś ma duże marże.
O to chodzi, ze
ryba nie ta sama.
Zobacz jakie sa ceny na ebayu i w lokalnych sklepach w krajach produkcji.
Tam, gdzie nie ma cen wysylki wliczonych w sprzedazna, dolicz rowniez ten koszt (najtaniej 18$ za kg).
Odszukaj odpowiedniki herbat, ktorych cena wydaje Ci sie zawyzona.Pomijam oplaty celne, podatek i koszty sanepidowskie dopuszczenia importowanego artykulu spozywczego do sprzedazy w Polsce - koszty, ktorych nie masz kupujac nieduze ilosci na potrzeby wlasne - w nielicznych przypadkach mozna przyjac, ze kontrahent zagraniczny dal upust, ktory powiedzmy pokryl przynajm,niej czesciowo te koszty placone w Polsce
Zauwaz, ze piszesz, ze szukasz takich tanich herbat, a nie, ze znalazles....
Niestety nie mam tegorocznych zielonych, ani nie planuje jeszcze przez kilka miesiecy(zuzywam zapasy z ubieglego roku, poki maja jeszcze dobra jakosc), tak wiec mimo, ze jak sie okazuje krajan, to nie poratuje.