Wczoraj tj. w środę otrzymałem paczkę z Vitatea która to zawierała obiecane przez sklep herbaty najwyższej jakości/najlepsze w Polsce

.
Są to:
Japońska Sencha
Kenia Pau Mu Tan
Kenia Lung Chee
Biały nektar
Puerh cytrynowy
i kulka herbaty kwitnącej
Czy są to herbaty najwyższej jakości, a do tego najlepsze jakie można kupić w Polsce??
Może zacznę od sposobu pakowania herbat. Jest tak jak myślałem. A mianowicie, zapakowane w zwykłe paczuszki jakie dają we wszelkich sieciowych herbaciarniach i sklepach czyli folia plastikowa, papier i jakaś tam folia aluminiowa czy coś w tym stylu. Czyli klapa... Na dłuższą metę torebki są beznadziejne.
Ale wróćmy do herbat.
Jeśli chodzi o Japońską Senche to jest znów tak jak myślałem... To nie Japońska sencha, a Chińska Sencha. Świadczy o tym zarówno smak, zapach, kształt jak i kolor liści oraz twardość liści.
Jednak jak na Chińską Senchę jest całkiem niezła. Czuć charakterystyczny dla Chińskiej senchy posmak na brzegach języka.
Podsumowując.
Japońska Sencha- klapa. To nie japońska sencha.
Ocena: 2/10 ( i tak dużo zważywszy na fakt, że to nie jest Japońska Sencha)
Kolejny element który poruszę to zapach herbat aromatyzowanych który czuć w każdej torebce z herbatą... Czyli kolejny minus.
Kenia Lung Chee- szczerze mówiąc nie wiem co ta herbata powinna sobą reprezentować...
W jej aromacie ciężko wyczuć cokolwiek poza zapachami z herbat aromatyzowanych dostępnych pewnie w sklepie. W smaku nieco biszkoptowa, ale dość mocno czuć w niej gorycz.. W kolejnych parzeniach jest tylko więcej goryczy i nic poza tym nie czuć...
Ocena: 3/10 (za tę biszkoptową nutę i ciekawy wygląd liści)
Kenia Pau Mu Tan- strasznie rozdrobniona... Całkiem świeży, nawet lekko kwiecisty aromat, kończący się orzechem zachęca do skosztowania tej herbaty, ale dalej jest tylko gorzej... Herbata jest przepełniona zwykła, bezczelną walącą w twarz goryczą... Pierwsze parzenie jest nie do wypicia! Drugie już nieco lepsze, ale nadal wypełnione goryczą która nie pozwala nam poznać czegokolwiek innego w tej herbacie. Jeśli autor tego nędznego opisu na stronie sklepu czuł jakąś słodycz po wypiciu tej herbaty to chyba po każdym łyku wkładał do ust kostkę cukru.
Ocena: 2/10 (za orzech w aromacie

)
Dwie herbaty aromatyzowane opiszę w kolejnym poście. Dziś muszę zaparzyć sobie Ureshino Kama iri Cha aby zakończyć dobrze dzień z herbatą

. Przy kolejnym teście dorzucę zdjęcia.
Za przesłane herbaty dziękuję.
To co pozostało prześlę innemu herbaciarzowi z forum do przetestowania jeśli Vitatea niema nic przeciwko.