Słyszałem wiele opinii na ten temat. Są ludzie, którzy nie przykładają uwagi do jakości wody na herbatę i leją do czajnika zwykłą kranówę, są i tacy, którzy zaopatrują się w wodę, którą przeznaczają tylko do parzenia herbaty.
Ja, jako, że nie mam super czułego podniebienia, robię herbatę na wodzie z kranu. Czasami daję jej odstać przed zagotowaniem w czajniku. To czego nie znoszę, to długie gotowanie wody, muszę zawsze pilnować, żeby zgasić ogień gdy tylko woda się zagotuje.
Czy wy przywiązujecie do tego wagę? Może jest ktoś kto zbiera wodę z leśnego czy górskiego źródełka?
