Raczej "Flush" pochodzące od "First Flush" w skrócie "FF".
Czyli pierwszy zbiór wiosennych listków mniej więcej w marcu.
Następnie jest Second Flush odnoszący się do drugiego sezonu zbioru w roku. Zazwyczaj około maja do czerwca.
Żaden "flesz" nie funkcjonuje, ani w polskim nazewnictwie, ani też angielskim. Po prostu ktoś spolszczył coś czego spolszczyć niewolno, bo wtedy słowo to nic nie znaczy.
Jeśli ktoś na Polskim blogu tak pisał o herbacie to od razu usuń sobie ten blog z ulubionych

Jeszcze co do FF to nie wiem czy listki z tego zbioru są najszlachetniejsze, ale miałem okazję pić Darjeelinga FF zaraz po zbiorach (żaden marketowy, z Darjeelingu prosto z tego co pamiętam) i według mnie jest to wybitna herbata. Cena powala, ale większość próbek była wprost niesamowita, nie była to typowa czarna herbata, ale coś między zieloną, oolongiem i czarną, wyśmienita. W tym roku chyba skuszę się znów na nią.