Witam wszystkich serdecznie.
Zostałem wywołany przez Tea Store, więc nie sposób nie zabrać teraz głosu.
Pozwolę sobie zacząć od początku mojego kontaktu z Tea Store. Pod koniec listopada 2011 roku ogłosili oni konkurs Kiperiada. Składał się on z kilku etapów (odgadnięciu składników mieszanki na bazie herbaty oraz degustacji i recenzji otrzymanych od nich próbek). Lubię bardzo konkursy więc wziąłem w nim udział. Udało mi się wygrać, nagrodą było zostanie kiperem Tea Store - przez pół roku przez miesiąc zwycięzca dostaje herbaty do zrecenzowania. W tym samym czasie, w którym brałem udział w konkursie, powstało forum Fusy.eu.
Pomysł na forum miałem w głowie już od kilku miesięcy, aż dojrzał na początku grudnia. Zainwestowałem trochę własnych funduszy, skorzystałem ze skromnych informatycznych umiejętności i mamy efekt. Wiadomo, jak to na początku, trzeba się zareklamować. Social media nadają się do tego idealnie więc rozpocząłem reklamować Fusy na face booku.
Chciałem zaznaczyć wyraźnie, że forum jest NIEZALEŻNE. Zależało mi na tym, ponieważ widziałem w internecie ogrom informacji o herbacie powstałych wyłącznie w celach marketingowych, które nie miały wiele wspólnego z prawdą. Można bez trudu znaleźć blogi o herbacie, które redagują ludzie nie mający pojęcia i herbacie. Tutaj miało być inaczej. Tutaj miłośnicy herbaty mają możliwość nieskrępowanej dyskusji, ale też tutaj właściciele sklepów mają możliwość założenia konta firmowego (tożsamość firmy jest przeze mnie weryfikowana przed przyznaniem takiego konta) aby móc zebrać opinie od swoich klientów i nie tylko. Takie opinie powinny być dla sklepów bezcenne, gdyż na ich podstawie właściciel sklepu może zaplanować rozwój firmy, a wszystko za darmo! Miłośnicy herbaty też zyskują, gdyż wzrasta świadomość herbaciana co wiąże się z rosnącą jakością herbaty dostępnej w Polsce. Koniec dygresji.
Krótko po powstaniu forum zgłosiła się do mnie agencja PR zatrudniona przez właścicielkę Tea Store Panią Monikę Andruszkę. Z korespondencji dowiedzieli się oni jakie są moje personalia (kulturalny człowiek podpisuje się w mailu). W zamian (między innymi) za rabat dla użytkowników forum uzyskali oni konto firmowe na Fusach. Wszystko było pięknie do momentu niepochlebnej recenzji herbat i kaw zakupionych przez Mateusza przy okazji 50% rabatu jaki udzielił Tea Store. Tea Store milczał. Po jakimś czasie dostałem na prywatnego maila wiadomość od Pani Andruszki. Bardzo zmartwiła ją opinia Mateusza, gdyż prowadzi od kilku lat herbaciarnię (sklep stacjonarny oraz internetowy) i coś takiego jeszcze ją nie spotkało. Poza tym Pani Monika miała pretensje do mnie, że jako ich kiper nie stanąłem w obronie sklepu. Wytłumaczyłem, że jako administrator forum nie chcę zabierać głosu, gdyż pragnę pozostać neutralny.
Czy Pani Andruszce wydaje się, że skoro wygrałem konkurs i jako nagrodę mogę recenzować ich herbaty to znaczy, że jestem ich DARMOWYM ambasadorem tego nie wiem. Prywatnie mogę być ich kiperem cokolwiek to znaczy, ale jako administrator nie mam zamiaru się wypowiadać w spornych kwestiach tak długo, aż ktoś nie złamie regulaminu lub prawa.
Teraz coś o moim doświadczeniu herbacianym. Od zawsze lubiłem herbatę, ale prawdziwa moja z nią przygoda zaczęła się rok temu. Wtedy to wciągnąłem się w jej picie, zaczynając od czarnych, potem przechodząc do zielonych, oolongów i pu'erów. Spodobał mi się ten temat więc zacząłem go zgłębiać. Skąd brałem herbaty? Ze sklepów takich jak Tea Store. Od początku nie przepadałem za aromatyzowanymi mieszankami, ale czasami, gdy jakaś trafiła w moje ręce, próbowałem jej (czasami kupuję jakąś dla narzeczonej lub rodziny, gdyż właśnie takie lubią). Nie przeszkadzało mi to wywiązać się z umowy i napisać recenzje dla Tea Store, gdyż wiem, że jest wiele ludzi, którzy za takimi herbatami przepadają i to dla nich te opisy/recenzje powstały.
@Cha, Senchę piłem tylko poślednią, chińską niskiej jakości. Jestem ciągle na etapie poznawania smaków i szukania ulubionego rodzaju herbat dlatego kupuję te tańsze, choć ostatnio zdobyłem się na zakup w Five Star Tea, a w przyszłości chcę sprowadzić co nie co bezpośrednio z Chin.
Jestem zmęczony końcem tygodnia i katarem i nie mam siły ani ochoty czytać tego co napisałem, dlatego z góry przepraszam za babole oraz ogólny chaos w moim poście

Jutro przeczytam i ewentualnie poprawię.
EDIT
Jednak jeszcze coś dopiszę dzisiaj, bo mi z głowy wyleci.
Dygresja 1. Lubię konkursy i lubię próbować w nich swoich sił. U Dilamhów też cośtam wygrałem i 2 przesyłki z ich herbatami do mnie trafiły. Czy to znaczy, że lubię ich herbaty? Niekoniecznie (spróbowałem i oddałem większość). Czy przez to jestem ich dłużnikiem i wiernym sługą? Bynajmniej. BTW wygrałem też wczoraj klucz do bety Diablo 3 więc w weekend mnie raczej nie będzie

Dygresja 2. Dzisiejsza odpowiedź Tea Store w tym temacie jest spowodowana moim mailem do agencji PR, która ich obsługuje. Ostatnio Pani Monika była zła, że nie wiedziała nic o o poruszeniu w tym temacie, więc zdobyłem się na ten gest. Pytanie tylko co to za agencja PR, która nie potrafi subskrybować wątku na forum (pisałem w mailu o takiej możliwości)?