Reklama opracowania środowiskowe, hurtownia herbaty
Dzisiaj jest 17 wrz 2019, 16:16


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 20 maja 2013, 10:31 
Kiper
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sty 2012, 16:35
Posty: 222
Wybrałem herbatę 2011 Nepal 1st Flush Black Tea Kuwapani Tea Estate.

Jako ciekawostkę podam że Kuwa znaczy "studnia" a Pani znaczy "woda". Tak więc w przetłumaczeniu wychodzi nam "studnia wody". Z informacji które udało mi się znaleźć, ogród ten znajduje się na wysokości 5,000-6,000 stóp nad poziomem morza.

Do gaiwana trafiła dziś herbata nepalska, czarna z pierwszego zbioru. Liście bardzo piękne, większość z nich to tipsy. Całe liście których kolory przechodzą od biało-srebrnego przez zielone i czerwone do brązowego, są pięknie skręcone.

Przygotowania trwały a trwały. Ustawić stół, znaleźć jakiś obrus który by się choć troszkę nadawał. Potem wodę postawić, przygotować akcesoria i...czekać. Woda się zagotowała więc przystąpiłem do parzenia. Zastosowałem sporo liści bo jakieś 4g/90ml. Ale ja już dobrze wiem jak z tą herbatą się obchodzić.

Nastąpiło nagrzanie gaiwana i delektowanie się zapachem który swoją kwiatową siłą może się równać z niejednym świeższym Darjeelingiem. A następnie zalanie wodą o temperaturze około 90 stopni na czas około minuty. Kolejne parzenia 2 min, 3 min, 4 min, 5 min. Temperatura dochodzi do 100 stopni.

Postanowiłem się napić z czarki, zrobionej przez naszego forumowego kolegę Andrzeja Bero.

Zapach zaparzonych liści, wypełniłby całe pomieszczenie gdybym zaparzał ją w domu. Parzyłem jednak na środku łąki więc przy lekkim wietrze poczułem tylko jego namiastkę. Gdy gaiwan przyłożyłem do nosa, ogarnęła mnie wiosna. Kwiaty wszędzie, przed oczami, w gaiwanie, w nozdrzach, w przełyku...w duszy.

Dla dodania nastroju, przyniosłem sobie kaligrafie które posiadam.

Napar herbaty był piękny, bursztynowy. Róże w takim kolorze by osiągały ceny niewyobrażalne.

Tak jak mówiłem w smaku kwiaty(bardzo podobne do BMD) z nutką wanilii i migdałów mi się wydaje, do tego lekko kwaśny posmak. Smaki te utrzymywały się na każdym z 5 parzeń. Herbata bardzo wydajna, wiosenna i mimo już tego ze ma rok, jest nadal bardzo świeża. Napar oleisty, jak niektóre oolongi. Smaki te są zrównoważone wręcz idealnie. Ma wszystko co mieć powinna. Ma wiele, czego niektóre Darjeelingi nie mają.

Zdjęcia

_________________
Herbatyzm jest kultem piękna, które daje się odnaleźć w codziennej, szarej egzystencji. Wdrąża poczucie czystości i harmonii, tajemnicę wzajemnej życzliwości. Jest nieśmiałą próbą osiągnięcia czegoś znośnego w naszym nieznośnym życiu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by Bodhistawa