Cześć.
Oczywiście, że przez pół roku dużo się nauczyłem. Jednak zgodnie z zasadą "wiem, że nic nie wiem" doszedłem do wniosku, że jeszcze mnóstwo nauki przede mną.
Tym bardziej, że czym innym jest nauka o rynku (tutaj uważam, że mam wiedzę dużą) a czym innym o samej herbacie.
Ale faktem jest, że możliwość wielokrotnego smakowaniu kilkudziesięciu gatunków dało mi informacje o herbacie i jej rodzajach. i chociaż moje kubki smakowe są mało rozwinięte, to jednak nie da się nie wyczuć różnić ... i ogromu przyjemności

Pijam w zdecydowanej większości naturalne - w ten sposób zdecydowanie bardziej wyczuwam niezwykłą subtelność tych herbat. Nie neguję dodatków, bo uwielbiam np. jaśmin czy różę, ale to już nie jest to. Też smakuje, ale nie ma tej klasy i finezji. Poza tym wiadomym jest, że herbaty z dodatkami robione są na "bazach" a więc nie może to być wysoka jakość.
Oczywiście - są herbaty z dodatkami na wysokim poziomie, ale tak naprawdę to tych dodatków fizycznie nie ma. Np. jaśminowe Long Zhu nie zawiera nawet 1% kwiatów jaśminowca (są oddzielane po dwóch tygodniach).
Natomiast nie toleruję aromatów, tym bardziej, że te polskie robione są na słabych olejkach...