|
Cześć. Jeśli chodzi o herbatę, to wolę bardziej wyraziste smaki, ale chcę odkrywać nowe, dotąd mi nie znane. Kolega poczęstował mnie niedawno japońską (liściastą) herbatą (przyznam, że bardzo mi smakowała), którą zaparzył z pietyzmem, opatrzył komentarzem i ogólnie wytworzył swoistą atmosferę... spokoju. Całkowite przeciwieństwo naszych "ekstrawertycznych" spotkań przy kawie. Jeśli chodzi o kawę, to piję wyłącznie "świeżą", mieloną tuż przed zaparzeniem, najczęściej metodami alternatywnymi właśnie. Espresso "zostawiam" specjalistom i pijam je w kawiarni. P.S. Dzisiaj zrobiłem mały zakup herbat: Assam Boisahabi Second Flush TGBOP Malty (a jako zachętę dostałem saszetkę Darjeeling FTGFOP1 Garten Okayti, którą zaparzyłem niedługo po przyjściu do domu. Strzał w dziesiątkę. Teraz poszukiwania małego dzbanka. Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam.
_________________ Stracona jest każda chwila, której nie spędzamy sam na sam z sobą.
|